wtorek, 21 lipca 2015

Festyn cz. 1

Czas przedszkolny to czas wyzwań zarówno dla maluchów jak i dla rodziców. W tym roku postanowiliśmy zorganizować porządny festyn z okazji Dnia Dziecka. Taki z występami, wieloma atrakcjami i kiermaszem ręcznie robionych rzeczy. A skoro kiermasz to nie mogło zabraknąć mojego wkładu. Nie mam doświadczenia w kiermaszach, więc trochę zajęło mi wymyślenie co też mogłabym zrobić (co nie zajmie wieki :P). Zrobiłam kilka próbek, aż w końcu czas zaczął naglić i trzeba było się brać do prawdziwej roboty. Dziś pokazuję część pierwszą, czyli ślimaki:




Zawieszki są oczywiście zdejmowalne :P
Miałam obawy czy wszystkie moje prace znajdą nowych właścicieli, ale niepotrzebnie. Spokojnie mogłam zrobić kilka sztuk więcej :D

wtorek, 7 lipca 2015

Słodkości

Dziś słodki post, a to za sprawą pewnych urodzin i wygranego candy :)
Tortów nigdy nie piekłam, bo generalnie nie lubię, ale zawiodłam się na wszystkich okolicznych piekarniach, więc nie pozostało mi nic innego :P Środek to biszkopt z bitą śmietaną i mascarpone, frużelina truskawkowa i świeże truskawki. Pozostało jeszcze zadbać o wygląd. Tu przyszła z pomocą masa cukrowa, która jest bardzo wdzięcznym materiałem. Wyczarowaliśmy z mężem taki tort dla naszej córki:


Nie jest idealny, ale spodobał nam się efekt końcowy :)


Udało mi się też wygrać candy u Nami. Miałam już okazję oglądać jej piękne prace na żywo na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych  w Poznaniu. Teraz stałam się posiadaczką takich cudeniek:
W przesyłce były jeszcze krówki, ale wiecie jak to jest z krówkami, znikają szybciej niż można by się tego spodziewać :P Nami jeszcze raz dziękuję za te śliczności :)


niedziela, 14 czerwca 2015

Pan budownik i siły powietrzne

Zaraza Lego opanowała mojego syna, nie ma na to lekarstwa, trzeba czekać i mieć nadzieję, że portfel to wytrzyma :P Można też wykorzystać to szaleństwo do powrotu do igły. Na pewnym chińskim (?) forum znalazłam bardzo fajny schemat na cztery ludziki Lego. Synek był nimi zachwycony. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko zacząć kompletować nici. Jako pierwszy do wyszycia został wybrany budowniczy (lub "pan budownik" jak mawia mój pierworodny :P) z młotem.


Jeżeli ktoś jest zainteresowany schematem to można go pobrać tu: http://en.pindiy.com/thread-98002-1-1.html

W naszym przedszkolu jest zwyczaj, że na swoje urodziny dzieci przynoszą tylko cukierki (i bardzo mnie to cieszy, bo jakbym miała jeszcze wyprawiać urodziny dla wszystkich dzieci w grupie, to bym chyba oszalała :) )  Z tej okazji postanowiłam wykorzystać pomysł podpatrzony kiedyś na Pintereście. Zamiast czekoladowych cukierków kupiłam batoniki Kinder i zrobiłam synkowi słodkie samoloty:



Dzieciom tak się spodobały, że zamiast wyrzucić papierki po zjedzeniu batonika to pozabierały puste samolociki do domów :P  Warto było się napracować.

środa, 13 maja 2015

Taki sobie komplecik

    Zawsze jak coś fajnego zobaczę, od razu myślę jak by tu sobie takie coś zrobić samemu. Tym razem naoglądałam się kolczyków w pewnym sieciowym sklepie i  powstał taki sobie komplecik...No lubię takie drobiazgi i tyle w temacie :P






Tu powinno być o tym, że zdjęcia nieciekawe i że następnym razem będą lepsze... ale nie będą.... bo nie umiem i tyle :P

sobota, 25 kwietnia 2015

Wróciłam...

mam nadzieję, że na dłużej. Titania, dzięki za mobilizację :)  Czasu na tworzenie za dużo nie miałam, ale coś tam po troszeczku sobie dłubałam. Na dzień dobry pokażę sutaszowe kolczyki, aktualnie moje ulubione :P



sobota, 24 maja 2014

Proszę państwa oto...

No właśnie... Na początku miał być miś :P Zacznę od tego, że zwierzątka z motywów african flower (autorstwa Heidi Bears) podobały mi się już wieki temu. Myślałam jednak, że to będzie dla mnie za trudne, bo opanowałam tylko podstawowe sploty na szydełku. Niedawno Gizrapka pokazywała zrobionego przez siebie misia i podlinkowała misiowy tutorial stworzony przez Joannę K. Co się okazało? To wcale nie takie trudne. Już się miałam zabrać za misia, ale ilość potrzebnych elementów trochę mnie przeraziła. Postanowiłam zacząć od czegoś mniejszego - mojego wymarzonego kiedyś hipcia :D Zaopatrzyłam się w schemat i zabrałam do pracy. Motywy są bajecznie proste - oczko łańcuszka, półsłupek i słupek. Dokładnie tylko tyle trzeba umieć, żeby stworzyć takiego hipka:


Hipopotam jest istotą,
która bardzo lubi błoto.*
Lubi także w cienia chłodzie
pohasać sobie po ogrodzie.


A kiedy mu się wszystko znudzi 
odwraca się tyłem do ludzi :P


To jeszcze kilka słów o użytych materiałach. Nie chciałam, żeby hipek był za duży dlatego wybrałam cieńszą wełnę niż rekomendowaną we wzorze. Nie mam w pobliżu doskonale zaopatrzonej pasmanterii, więc stanęło na tym co znalazłam - bawełniana Altin Basak Myra (50gr/169m). Niestety kolorystyka bardzo uboga,więc sobie nie poszaleję. Znacie może coś innego o bardzo podobnej grubości, ale z wyborem kolorów? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź. Przy wykorzystaniu szydełka 1,3 mm, hipek osiągnął wymiary o jakie mi chodziło: wys. 13,5 cm, długość 29 cm :)


Dajcie znać, jeśli pokusi się ktoś o zrobinie takiego hipka. Ciekawa jestem innych wariacji :D

* początek pochodzi z wiersza Wandy Chotomskiej "Hipopotam lubi błoto" :D

poniedziałek, 19 maja 2014

Coś....

Ostro zabrałam się za mój nowy projekt. Jest to coś, co już dawno temu mi się bardzo spodobało, ale nie miałam odwagi się za to zabrać. Wreszcie upolowałam wzór i po jego przestudiowniu okazało się, że to wszystko jest bajecznie proste :P Wystarczy podstawowa umiejętność posługiwania się szydełkiem. Tylko pracy trochę z tym jest, no ale z czym nie ma... :P

44 elementy trzeba poskładać ładnie,
co mi z tego wyjdzie? Czy to ktoś odgadnie?  :P


Pokażę jeszcze malutki przerywnik, którym została obdarowana pewna młoda dama :)