wtorek, 25 sierpnia 2015

Bo kto nie lubi wstążek :D

Niedawno udało mi się wygrać candy u Diany (zajrzyjcie koniecznie, bo tworzy cudowne prace). Nagrodą był bon o wartości 50 zł do sklepu Na kolorowo.  Cóż mogę powiedzieć o asortymencie tego sklepu? Jest zachwycająco niebezpieczny :D Zachwycająco, bo oczu nie można oderwać od cudownych tkanin i wstążek, a niebezpieczny, bo można dostać zawału z zachwytu nad ilością i różnorodnością powyższych. Oczywiście jak kogoś kręcą materiały i wstążki tak jak mnie :P Bardzo długo zastanawiałam się co wybrać, trudne to było niesamowicie, postanowiłam więc skupić się tylko na wstążkach. Takie cudeńka dotarły do mnie wczoraj:


Przepiękne prawda? A w sklepie jest ich jeszcze więcej. Koniecznie muszę tam zajrzeć po wypłacie :D

wtorek, 18 sierpnia 2015

Festyn cz. 2

Coś nie mogę się zorganizować i w normalniejszych terminach wrzucać nowe posty.  Zdjęcia czekają, a mi zawsze coś wypada :P
Czas na kolejne festynowe rzeczy. Tym razem mydełka i opaski. Powiem szczerze, że gdybym zrobiła trzy razy więcej mydełek, to też by się rozeszły. Każde mydełko było opakowane w celofan i obwiązane było sznurkiem z zawieszką "hand made". Oczywiście pakowałam je na ostatnią chwilę i zdjęć w ubrankach już nie zrobiłam...


Na koniec jeszcze takie opaski wypociłam:


 Pewnie gdybym miała więcej czasu zrobiłabym jeszcze coś, ale wiecie jak to jest... :P

wtorek, 21 lipca 2015

Festyn cz. 1

Czas przedszkolny to czas wyzwań zarówno dla maluchów jak i dla rodziców. W tym roku postanowiliśmy zorganizować porządny festyn z okazji Dnia Dziecka. Taki z występami, wieloma atrakcjami i kiermaszem ręcznie robionych rzeczy. A skoro kiermasz to nie mogło zabraknąć mojego wkładu. Nie mam doświadczenia w kiermaszach, więc trochę zajęło mi wymyślenie co też mogłabym zrobić (co nie zajmie wieki :P). Zrobiłam kilka próbek, aż w końcu czas zaczął naglić i trzeba było się brać do prawdziwej roboty. Dziś pokazuję część pierwszą, czyli ślimaki:




Zawieszki są oczywiście zdejmowalne :P
Miałam obawy czy wszystkie moje prace znajdą nowych właścicieli, ale niepotrzebnie. Spokojnie mogłam zrobić kilka sztuk więcej :D

wtorek, 7 lipca 2015

Słodkości

Dziś słodki post, a to za sprawą pewnych urodzin i wygranego candy :)
Tortów nigdy nie piekłam, bo generalnie nie lubię, ale zawiodłam się na wszystkich okolicznych piekarniach, więc nie pozostało mi nic innego :P Środek to biszkopt z bitą śmietaną i mascarpone, frużelina truskawkowa i świeże truskawki. Pozostało jeszcze zadbać o wygląd. Tu przyszła z pomocą masa cukrowa, która jest bardzo wdzięcznym materiałem. Wyczarowaliśmy z mężem taki tort dla naszej córki:


Nie jest idealny, ale spodobał nam się efekt końcowy :)


Udało mi się też wygrać candy u Nami. Miałam już okazję oglądać jej piękne prace na żywo na Festiwalu Sztuki i Przedmiotów Artystycznych  w Poznaniu. Teraz stałam się posiadaczką takich cudeniek:
W przesyłce były jeszcze krówki, ale wiecie jak to jest z krówkami, znikają szybciej niż można by się tego spodziewać :P Nami jeszcze raz dziękuję za te śliczności :)


niedziela, 14 czerwca 2015

Pan budownik i siły powietrzne

Zaraza Lego opanowała mojego syna, nie ma na to lekarstwa, trzeba czekać i mieć nadzieję, że portfel to wytrzyma :P Można też wykorzystać to szaleństwo do powrotu do igły. Na pewnym chińskim (?) forum znalazłam bardzo fajny schemat na cztery ludziki Lego. Synek był nimi zachwycony. Nie pozostało mi nic innego, jak tylko zacząć kompletować nici. Jako pierwszy do wyszycia został wybrany budowniczy (lub "pan budownik" jak mawia mój pierworodny :P) z młotem.


Jeżeli ktoś jest zainteresowany schematem to można go pobrać tu: http://en.pindiy.com/thread-98002-1-1.html

W naszym przedszkolu jest zwyczaj, że na swoje urodziny dzieci przynoszą tylko cukierki (i bardzo mnie to cieszy, bo jakbym miała jeszcze wyprawiać urodziny dla wszystkich dzieci w grupie, to bym chyba oszalała :) )  Z tej okazji postanowiłam wykorzystać pomysł podpatrzony kiedyś na Pintereście. Zamiast czekoladowych cukierków kupiłam batoniki Kinder i zrobiłam synkowi słodkie samoloty:



Dzieciom tak się spodobały, że zamiast wyrzucić papierki po zjedzeniu batonika to pozabierały puste samolociki do domów :P  Warto było się napracować.

środa, 13 maja 2015

Taki sobie komplecik

    Zawsze jak coś fajnego zobaczę, od razu myślę jak by tu sobie takie coś zrobić samemu. Tym razem naoglądałam się kolczyków w pewnym sieciowym sklepie i  powstał taki sobie komplecik...No lubię takie drobiazgi i tyle w temacie :P






Tu powinno być o tym, że zdjęcia nieciekawe i że następnym razem będą lepsze... ale nie będą.... bo nie umiem i tyle :P

sobota, 25 kwietnia 2015

Wróciłam...

mam nadzieję, że na dłużej. Titania, dzięki za mobilizację :)  Czasu na tworzenie za dużo nie miałam, ale coś tam po troszeczku sobie dłubałam. Na dzień dobry pokażę sutaszowe kolczyki, aktualnie moje ulubione :P