wtorek, 14 sierpnia 2012

Skromnie

Znów frywolitkowo :) Jakoś się nie mogę od czółenek oderwać. Na razie dwie podkładki plątane z beżowej Aidy 5. Ciężko się było przestawić na tak grubą nitkę, ale jakoś poszło. W planach mam dorobić jeszcze kilka, ale na razie zastanawiam się czy w tym samym kolorze, czy może przefarbować nici i zrobić jakieś melanże...


Przybyło też kilka czarnych elementów:


I znów nie zdradzę co mam zamiar z tego zrobić :P

15 komentarzy:

  1. czarne bombo, branosleta?
    A może machniesz od razu szalik?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiem tylko: tak :P

      Usuń
    2. czyli szalik :D
      Może też kiedyś zrobię, bardzo kiedyś :D

      Usuń
  2. Bomba, jesteś zdolna :) u mnie na chęciach się skończyło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem strasznie uparta, cały dzień siedziałam przed komputerem i rozgryzałam o co chodzi. Jak już rozgryzłam to flipnięcie to dalej jakoś poszło :D

      Usuń
  3. Piękne, a zwłaszcza to czarne cudo - wzorek wspaniały i już się nie mogę doczekać co to będzie - może bieżniczek na ławę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Na bieżnik te mam chrapkę, ale póki młody ściąga wszystko co leży na ławie, to sobie o takim mogę pomarzyć. To będzie coś o wiele mniejszego :)

      Usuń
  4. Twoje zdolne ręce wykonają chyba wszystko, co mądra i kreatywna głowa wymyśli...cuda!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach, nie odrywaj się, oj nie....twórz dalej i więcej !

    OdpowiedzUsuń
  6. No i pięknie :) Bardzo się cieszę, że nie możesz się oderwać ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. może i skromnie ale jakie piękne !

    OdpowiedzUsuń