środa, 7 maja 2014

Czy mnie jeszcze pamiętasz?

    Pisząc ten post nucę sobie tę piosenkę :P Trochę czasu upłynęło od ostaniego wpisu. Nie znaczy to, że całkowicie porzuciłam robótki. Coś tam pozaczynałam, ale nie skończyłam, część wydałam od razu bez zrobienia zdjęć itp. Tak to bywa.
    Dziś chciałabym pokazać Wam moją ostanią pracę - paputki zrobione według wzoru Agnieszki Bojrakowskiej-Przeniosło z książki "Frywolitki. Biżuteria, ozdoby, dekoracje". Niestety autorka nie podaje jakimi nićmi należy supłać, więc żeby uzyskać potrzebną wielkość paputa musiałam wykonać kilka próbek. Nie obyło się też bez poprawiania wzoru. Gotowe buciki wyglądają tak:



I na innym tle:

Teraz pozostaje im tylko czekać na nową właścicielkę :D
    Jakoś nie mógł się też doczekać publikacji mój pierwszy pinkeep. Robiony na próbę. Taka mała wprawka przed świątecznym, którego nie udało mi się jednak skończyć. Na szczęście święta mamy co roku, więc będzie jak znalazł :P

   
    Zaczęłam teraz przygodę z większym (w moim odczuciu) szydełkowym projektem. Ciekawa jestem jak mi pójdzie, bo wirtuozem tego narzędzia to ja nie jestem :)

    Dziękuję wszystkim, którzy o mnie nie zapomnieli i czasami wpadali do mnie zobaczyć czy pojawiło się coś nowego...






23 komentarze:

  1. Piekne prace !!! :) Paputki sa Przesliczne ,takie delikatne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. cudne kapciuszki a moze powiesz z jakich nici ty zrobiłas?

    OdpowiedzUsuń
  3. Frywolitka to dla mnie cciemna magia. Podziwiam. Pinkeep wyszedł świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio myślałam o Tobie i proszę - jesteś! Zauważyłam, że często mi się to zdarza. Jak o kimś pomyślę, to za chwilkę się pojawia w sieci :))) A wejście nie byle jakie uczyniłaś! Paputki śliczne :) Ciekawe, na kogo czekają...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem rpzydaje się taki odpoczynek od "świata". Nic na siłę :P

      Usuń
  5. Urocze paputki. Uwielbiam takie frywolitkowe maleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  6. Papućki śliczne i tym bardziej podziwiam, gdyż mi nie udało się popełnić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się skuszę na jeszcze jakieś, z innego wzoru :)

      Usuń
  7. śliczne buciki!!!
    fajnie, że wróciłaś :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, fajnie, że ktoś się cieszy :D

      Usuń
  8. Śliczne buciki , podziwiam

    OdpowiedzUsuń
  9. ,,mój pierwszy pinkeep,, jejku!!! jakie to cudne!!! :) musiałam aż wygooglać co to znaczy bo tak mi się podoba :) cudeńko:)
    Papucie też świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do tej pory tylko oglądałam takie u innych, aż w końcu się zabrałam do pracy. Może też spróbujesz? :D

      Usuń
  10. Nooo..w końcu się koleżanka pojawiła :P ..i to z jakim efektem! pinkeep - śliczny, ale paputki - "wymiatają" ! ..czy ja dobrze myślę, dla kogo one? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywołałaś mnie, to musiałam się w końcu odezwać :P

      Usuń
  11. piękne buciorki...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej, jak ja dawno tu do ciebie na blog nie zaglądałam a tu postów przybyło :)
    butki super, mają taką delikatność, lekkość powietrza, koniecznie pokaż nam je w użyciu :P
    pinkeep z róża - piekny i dopracowany. nigdy nie zrobiłam żadnego... dla mnie do czarna magia

    OdpowiedzUsuń